Menu Zamknij

Postanowienia noworoczne – zrób to dobrze!

Wyobraź sobie coś, czego chcesz. Może być to nowy sweterek, biżuteria, – 20 kg na wadze, cokolwiek. Warunkiem jest, abyś tego chciała, ale tak naprawdę całą sobą. Nie wystarczy takiej rzeczy chcieć jak pierogów na obiad, bądź czegoś innego na co się akurat ma ochotę. To ma być “chcenie”, które sprawia, że Ci się naprawdę chce wszystkiego, co jest z tym związane. Chcesz zjeść domowe pierogi? To chce Ci się jechać do sklepu i kupić składniki, ulepić i ugotować tak samo jak chce Ci się je zjeść. Chcesz schudnąć – to jednocześnie chce Ci się zadbać o to co znajdziesz na talerzu i jednocześnie mogłabyś góry przenosić, biegać, skakać, o, tyle masz siły! O właśnie takie “chcenie” nam chodzi.

Długa lista postanowień

Postanowienia noworoczne to ciekawe zjawisko. Nowy rok niczym poniedziałek majaczy nam na horyzoncie, ale jednak rzadziej się zdarza (średnio na 52 poniedziałki przypada 1 nowy rok). W związku z tym to doskonały moment, żeby coś zmienić! Ale tak naprawdę! Sporządzamy długą listę postanowień noworocznych, w końcu okres roku do czegoś zobowiązuje …

Postanowienia noworoczne 2018

(…)
Schudnę, żeby ubrać tę czerwoną sukienkę, co wisi w szafie nieużywana
Będę codziennie smarować się balsamem
Wyjadę na super wakacje
Dostanę podwyżkę
Rzucę palenie
Ograniczę picie wina
Zapiszę się na kurs salsy
(…)

… wieszamy na lodówce lub w innym widocznym miejscu i czekamy aż się stanie. Codziennie patrzymy na tę kartkę naszych pragnień. Codziennie utwierdzamy się w przekonaniu, że chcemy i fajnie by było to osiągnąć. Ale jak tak czekamy to się nic nie dzieje.

Kartka w końcu spadnie z lodówki, wpadnie gdzieś pod szafkę. Może się znajdzie, a może nie. A jak się znajdzie to przypomni nam tylko o tym jak to nam się chce tych rzeczy, ale cały świat sprzeciwia się temu, żebyśmy to osiągnęli. Bo w końcu przecież chcemy i czekamy, a tutaj nic się nie dzieje! Aż w końcu stwierdzasz, że te postanowienia noworoczne są przereklamowane, bo się nie realizują!

Zrób to dobrze

Przed nami kolejny nowy rok. Zapewne gdzieś z tyłu głowy pamiętasz swoją listę z roku poprzedniego. Być może udało się coś z niej zrealizować. Pamiętaj, aby podsumować ten rok, który mija. Mógł być lepszy lub gorszy. Ale postaraj się wyciągnąć wnioski z tego, co doświadczyłaś. Jeśli postanowienia noworoczne motywują Cię do działania, nawet jeśli tylko na chwilę to warto je zrobić. Uświadomią Ci czego tak naprawdę chcesz, a czego na tej liście mogłoby zabraknąć. Tylko należy ją zrobić porządnie.

Jak przygotować postanowienia noworoczne?

  • Podsumuj poprzedni rok

Jeśli udało Cię zrealizować cokolwiek z listy postanowień na mijający rok – super. Gratuluję. Pamiętaj tylko, aby ocenić listę pod względem tego, co udało się zrealizować (jeśli lista jest długa – określ procent realizacji). Być może dojdziesz do tego, dlaczego coś nie zostało osiągnięte. Każdy wniosek będzie świetnym punktem wyjścia do stworzenia nowej listy. Niech brak realizacji pewnych postanowień będzie motywacją na kolejny rok, a nie źródłem poczucia porażki.

  • Odsiej postanowienia, które nie są dla Ciebie ważne

Na liście możesz umieścić wszystko – od kupienia nowego lustra, przez rzucenie palenia, po zmianę pracy. Ale może się na niej znaleźć coś nieprzemyślanego, co po całym roku tym bardziej wydaje się abstrakcyjnym pomysłem. Zastanów się czy wypisane punkty są dla Ciebie istotne i czy chciałabyś (o poziomie chcenia wspominałam wcześniej) je zrealizować w kolejnym roku. Jeśli tak – przepisz na nową listę.

  • Niech będą “Twoje”

Nie korzystaj z artykułów typu “50 pomysłów na postanowienia noworoczne” niech one będą “Twoje”, z Twoich pragnień i marzeń. Nie mogą też dotyczyć kwestii, które wpadną Ci do głowy podczas jazdy autobusem i tak samo szybko wypadną z głowy. To znaczy, że nie była to żadna znacząca rzecz, a tym bardziej nie była ona w grupie “prawdziwych chceń”.

  • Mierz siły nad zamiary

Teraz możesz być pod wpływem świąt. Wypoczęta, mniej lub bardziej zrelaksowana, ale weź pod uwagę, że początek roku to nie jest dobry moment na ogromną rewolucję w Twoim życiu. Lepiej skupić się na priorytetach i obmyślić plan jak je osiągnąć. Najważniejsze jest w tym wszystkim, aby plan był dostosowany do Twojego stylu życia, rytmu pracy i był realny do zrealizowania. W końcu po 12 godzinach w pracy możesz nie mieć siły iść na fitness, a wymyślne potrawy same się nie ugotują. Niedostosowany plan upada najczęściej bardzo szybko – po tygodniu, dwóch, może miesiącu, pozostawiając Ciebie z poczuciem porażki.

  • Dobre sformułowanie to podstawa!

Nie będę paliła → Rzucę palenie
Nie będę oglądała telewizji → Swój wolny czas będę spędzać na … (np. zewnątrz, na dzierganiu, na fitnessie)
Zapiszę się na kurs tańca → Będę uczęszczała na kurs tańca
Dobre sformułowanie to podstawa. Brak “nie” sprawia, że określenie ma pozytywny wydźwięk i zwiększa szansę na realizacje. Ostatni przykład pokazuje również jak jedno słowo zmienia sens. Zapisanie się na kurs to jeszcze nie uczęszczanie, które wiąże się z nauką tańca.

  • Lista Twoich pragnień

Wypisz wszystko, czego chcesz. Nie muszą być to same “poważne sprawy”. Być może marzysz o skoku na bungee, zafarbowaniu się na rudo lub wizycie w spa. Spisz wszystko dokładnie, a następnie…

  • Ustal priorytety

Po przeczytaniu całej listy zastanów się, które z punktów są dla Ciebie najważniejsze. Takie, których naprawdę chcesz. Odpowiednio je odznacz i umieść na początku listy. Dzięki temu skupisz się na realizacji priorytetów.

  • Doprecyzuj każde z postanowień

Postanowienia 2019

Schudnę
Będę ćwiczyć
Zadbam o włosy

Określenie “schudnę”, “będę ćwiczyć”, “zadbam o włosy” nie mówi nic poza tym, że schudniesz, zaczniesz ćwiczyć i zadbasz o włosy. A jakby tak doprecyzować, co kryje się za tymi pragnieniami? Dopisz do nich to, co tak naprawdę dla Ciebie znaczą. Ustal cele, które są mierzalne. Będzie zdecydowanie łatwiej o mierzenie postępów.

Postanowienia 2019

Schudnę – do końca roku 2019 będę ważyć 65 kg (czyli – 10 kg) poprzez regularny trening i zdrowe odżywianie (zrezygnuję z fast foodów, słodyczy i zacznę jeść więcej warzyw)
Będę ćwiczyć – 2 razy w tygodniu będę uczestniczyć w zajęciach aerobiku
Zadbam o włosy – co 2 miesiące będę odwiedzała fryzjera, a 2 razy w tygodniu będę nakładała maskę odżywczą
  • Zadaj sobie pytanie “dlaczego?”

Widząc każdy z punktów na Twojej liście powinnaś bez większego zastanowienia odpowiedzieć na pytanie, dlaczego akurat ten punkt znalazł się na Twojej liście postanowień noworocznych. Co się dzięki temu zmieni i dlaczego chcesz to osiągnąć.

  • Brak realizacji to nie porażka

Nie zakładaj realizacji postanowień noworocznych w 100%. To jest niemal niemożliwe. Jeśli zrealizujesz jeden z priorytetów będzie dobrze, jeśli 20% to będzie bardzo dobrze, a jeśli 50% to jest naprawdę powód do niesamowitego zadowolenia. Nie pozwól, aby brak realizacji któregoś z postanowień wpędzał Cię w poczucie winy i brak akceptacji. Zastanów się w takim przypadku czemu tak się stało i wyciągnij odpowiednie wnioski. Może jednak “chcenie” nie było takie intensywne jak się wydawało? Nie pozwalaj sobie również na poczucie porażki po 1 miesiącu, gdy dalej nie masz upragnionych – 10 kg na wadze, a przecież się starasz. Bo nie kupujesz ciasteczek, chodzisz na fitness 3 razy w tygodniu i jesz dużo warzyw, a tu waga nie chce drgnąć. Postanowienia są na cały rok, a nie pierwszy kwartał.

Mam już listę i co teraz?

Zrobienie przemyślanej listy postanowień noworocznych to tylko początek. Teraz nadszedł czas na działanie. Przywieś ją w widocznym miejscu i dokładnie przemyśl plan jak chcesz to osiągnąć. Już wiesz czego chcesz, na czym masz się skupić i dlaczego chcesz to osiągnąć.
Weźmy na przykład coś z dietetycznego podwórka – odchudzanie. Być może jest to jedno z najczęściej pojawiających się postanowień noworocznych.

Na samej górze listy dumnie prezentuje się “Schudnę – do końca roku 2019 będę ważyć 65 kg (czyli – 10 kg) poprzez regularny trening i zdrowe odżywianie (zrezygnuję z fast foodów, słodyczy i zacznę jeść więcej warzyw)”. Konkretny cel i założenia.

Historia Ani

Ania (imię przypadkowe) to nasza bohaterka. Przeciętna kobieta, dla której początek roku to doskonała okazja do zmian. Na jej liście postanowień noworocznych znajdziemy odchudzanie, ćwiczenia i pielęgnację włosów zgodnie z wcześniej przytoczonym cytatem. Ania pracuje od poniedziałku do piątku, w godzinach 8:00 – 16:00 i dojeżdża do pracy 1 godzinę. Nasza bohaterka jest zdrowa, ale ma za sobą dużo epizodów odchudzania dietami “cud”, po których kilogramy wracały szybciej niż zdołała się zorientować. Tym razem ma być zdrowo i metodą małych kroków. Kobieta ma też dwójkę małych dzieci (2 i 4 latka).
Przyjrzyjmy się trzem alternatywnym historiom, które mogą wynikać z postanowień noworocznych.

1 – Wielka rewolucja2 – Metoda małych kroków3 – w współpracy z specjalistą
OdżywianieOdżywianieOdżywianie
Ania przygotowała dokładny plan odżywiania: do każdego posiłku będą warzywa, 5 posiłków dziennie, zrezygnowała z pieczywa, makaronów, produktów typu fast food, jedzenia na mieście, słodyczy, słodzenia herbaty i kawy.Ania postanowiła, że tym razem nie będzie wielkiej rewolucji i na początek zrezygnowała z fast foodów i słonych przekąsek, a po miesiącu wykluczy również słodycze.Ania umówiła się na konsultację do dietetyka, który po analizie wyników badań, dzienniczka żywieniowego oraz wywiadu żywieniowego i ogólnolekarskiego dobrał odpowiednią dietoterapię.
Aktywność fizycznaAktywność fizycznaAktywność fizyczna
Wprawdzie w postanowieniach noworocznych były tylko 2 wyprawy na aerobik w tygodniu, ale w końcu większe efekty będą jak aerobik będzie 4 razy w tygodniu. Ania postanowiła, że w poniedziałek, wtorek, piątek i sobotę będzie chodziła na aerobik.Aerobik 2 razy w tygodniu to jest to!
Ania zaproponowała aerobik 4 razy w tygodniu, ale po rozmowie z specjalistą okazało się, że tak naprawdę Ania nie lubi aerobiku, ale słyszała, że jest świetny na odchudzanie. Podczas poszukiwania aktywności fizycznej , którą lubi najbardziej przypadł jej do gustu trening siłowy, który według planu ma wykonywać 3 razy w tygodniu.
Pierwszy miesiąc Pierwszy miesiąc Pierwszy miesiąc
Ania realizowała swój ambitny plan przez miesiąc. Efekty na wadze nie były zbyt zadowalające, ale za to te w lustrze i centymetrach były znakomite. Ania była bardzo zadowolona, ale coraz częściej brakowało jej siły, czuła się przemęczona i miała coraz więcej wyrzutów sumienia, że nie ma czasu ani siły na zabawy z dziećmi. W końcu zaczęła omijać pojedyncze treningi, bo nie imała siły. Coraz częściej przekąski wydawały się bardzo atrakcyjne. Po miesiącu po noworocznym zrywie nie zostało nic poza wyrzutami sumienia i poczuciem porażki. Kilogramy wróciły równie szybko.Ania świetnie radziła sobie z realizacją planu. Odstawienie fast  foodów oraz słonych przekąsek, a także wdrożenie dwóch treningów w tygodniu sprawiły, że powoli, ale masa ciała zmniejszała się. Nieznacznej poprawie uległa też kondycja i jędrność skóry, ale przede wszystkim poprawiło się samopoczucie. Jednak Ania miała przeczucie, że robi coś źle. Straciła jedyne 2 kilogramy w ciągu pierwszego miesiąca, a powinno być ich więcej. Pod koniec pierwszego miesiąca zaczęła więc wykluczać kolejne grupy produktów z swojego jadłospisu, ponieważ uważała, że gwarantuje to większy spadek. Faktycznie wykluczenie kolejnych grup poskutkowało zwiększeniem spadku masy ciała. Jednak Ania zaczęła się również skarżyć na zmniejszoną ilość  energii. Ania po konsultacji z dietetykiem i otrzymaniem jadłospisu zaczęła jego stosowanie. Znajdowały się tam potrawy dostosowane do jej preferencji smakowych oraz organizmu. Podczas konsultacji wybrano również aktywność fizyczną, która sprawia Ani największą przyjemność, czyli trening siłowy. Specjalista pomógł Ani wybrać najlepsze ćwiczenia oraz częstotliwość. Dzięki temu cały proces był pod kontrolą. Ania nie była narażona na niedobory czy przetrenowanie. Każdy element odchudzania mógł być dowolnie modyfikowany przez specjalistę w razie zajścia takiej konieczności. Ania mogła się skupić jedynie na realizacji, co pozwoliło jej wytrwać w postanowieniach. Efekty nie były bardzo szybkie, ale trwałe, a sam proces był komfortowy i bezpieczny.

Jaki był problem? Nie mając odpowiedniej wiedzy Ania nie pokrywała dostarczaną żywnością zapotrzebowania energetycznego, co skutkowało spadkiem energii i niedoborami. A kto w takim stanie miałby siłę na aerobik? Po nieprzemyślanych zrywach niestety dużo postanowień kończy tak samo. Po 1 miesiącu zapał się kończy, a pozostaje uczucie porażki. Nie pozwól, aby Twoje postanowienia, tak skrupulatnie przygotowane czekał taki sam los. Zaplanuj ich realizację tak, aby były dla Ciebie bezpieczne, realne do wykonania, a w razie potrzeby skonsultuj się z specjalistą, który pomoże Ci je zrealizować.

To teraz do dzieła!

Skoro wiesz już jak to zrobić, przygotuj listę postanowień noworocznych i działaj. Mam nadzieję, że artykuł rozjaśnił Ci jak podejść do tego tematu. A może wręcz przeciwnie nie chcesz tym razem robić żadnej listy? Daj znać w komentarzu!

Jeśli uważasz, że ten artykuł jest pomocny udostępnij go i zostaw komentarz :).

Zdrowe odżywianie z dietetykiem

* Zdrowe przepisy * Motywacja * Zdrowy styl życia * Moderowana przez dietetyka * Dyskusje tematyczne * Tylko sprawdzone informacje *

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *